Ostatnio wiele słyszało się o nadchodzących zmianach w prawie budowlanym. Zmiany te weszły w życie 28 czerwca 2015 r. i mają zastosowanie do wszystkich projektów budowlanych, które zostaną złożone po tej dacie. Dzisiaj ogólnie opiszę, co ta zmiana wniosła dobrego i z czym musimy się liczyć. W kolejnych artykułach z serii skupię się na szczegółach i przykładach z praktyki.

Rynek budowlany stanowi dużą część gospodarki w Polsce, a modyfikacja skomplikowanych i czasochłonnych procedur może przyciągnąć inwestorów. Najgłośniejszą i najbardziej oczekiwaną zmianą jest uproszczenie i skrócenie procedury budowlanej przez zniesienie wymogu uzyskiwania decyzji o pozwoleniu na budowę w odniesieniu do budowy i przebudowy budynków mieszkalnych jednorodzinnych, których obszar oddziaływania mieści się w całości na działce lub działkach, na których zostały zaprojektowane, oraz ograniczenie katalogu obiektów budowlanych, które wymagać będą wydania pozwolenia na użytkowanie.
 

Co to oznacza?
Obecnie możemy wybrać albo pozwolenie na budowę albo zgłoszenie, jeśli spełnimy określone warunki. I te warunki sprawiły, że Trybunał Konstytucyjny (w wyroku z dnia 20 kwietnia 2011 r. o sygn. Akt Kp 7/09) uznał, iż zgłoszenie budowy jest wystarczająco skutecznym rozwiązaniem w odniesieniu do przedsięwzięć budowlanych o mniej skomplikowanych charakterze i znikomym oddziaływaniu na otoczenie.

I tu pojawia się pytanie, czym właściwie jest ten „obszar oddziaływania obiektu”, od którego wszystko zależy?
W skrócie jest to nasza działka budowlana i jej najbliższe otoczenie. Jeżeli zaprojektowany dom nie oddziałuje na działki sąsiednie i nie ingeruje w sferę praw właścicieli, użytkowników wieczystych bądź zarządców nieruchomości sąsiadujących z działkami, na których realizowana ma być inwestycja, możemy posłużyć się zgłoszeniem. Jeśli jednak jest inaczej i takie oddziaływanie ma miejsce, organ administracji w ciągu 30 dni najprawdopodobniej wniesie SPRZECIW! I wtedy będziemy zmuszeni uzupełnić dokumenty tak, jak dla pozwolenia na budowę.

Szybsze rozpoczęcie budowy
Gdy już uzyskamy zgodę lub milczącą zgodę (czyli organ nie wniósł sprzeciwu w ciągu 30 dni od przedłożenia mu zgłoszenia z projektem i projekt został natychmiast ostemplowany) będziemy mogli rozpocząć budowę dużo szybciej, aż o około 14 dni. Jednakże, może to nastąpić tylko wtedy, gdy stroną postępowania jest WYŁĄCZNIE INWESTOR. Podstawę będzie stanowić nieostateczna decyzja o pozwoleniu na budowę, podlegająca wykonaniu.
 

Reasumując zyski
Będzie dużo szybciej, a przynajmniej takie jest założenie. Zobaczymy jak urzędnicy poradzą sobie z nowymi przepisami w praktyce, bo jak wiemy, z tym może być różnie. Na zapoznanie się z nimi mieli 3 miesiące.

Co z projektami złożonymi wcześniej?
Co ważne, do spraw wszczętych a niezakończonych decyzją ostateczną do dnia wejścia w życie nowej ustawy, stosuje się przepisy dotychczasowe. Inwestorom, którzy złożyli projekt na starych zasadach ustawodawca pozwala w ciągu 30 dni złożyć wniosek o zastosowanie do niego nowych przepisów (jeśli spełnia warunki do zgłoszenia).

W kolejnych artykułach napiszę o zakresie dokumentacji projektowej, obowiązkach projektanta, ostemplowaniu, o pojawiających się w projekcie brakach, samowoli budowlanej, ulgach, decyzjach dodatkowych (co z mediami???), o obliczaniu terminu (które do tej pory budziło wiele wątpliwości) oraz uzyskiwaniu pozwolenia na użytkowanie.

Stan prawny na dzień: 15 lipca 2015 r.

Autor: Ilona Przetacznik

 

Zdjęcie: Pixabay, autor: mschiffm